„Wszystko, co dobre” czyli aktorski popis Ryan’a Goslinga

Najlepszą rekomendacją dla tego filmu jest główna rola jednego z najbardziej utalentowanych młodych aktorów, Ryana Goslinga. Razem z Kirsten Dunst stworzyli znakomity duet, grając małżeństwo Marksów. Film oparty jest na autentycznych wydarzeniach i opowiada historię zaginięcia Katie Marks – żony Davida Marksa, bogatego przedsiębiorcy. Wszystko zaczyna się od przypadkowego spotkania tych dwojga. Zauroczeni sobą niemal natychmiast decydują się wziąć ślub. Niestety, początkowa namiętność i fascynacja  ustępuje miejsca nieporozumieniom, które dotyczą  wizji przyszłego życia czy też wzajemnych oczekiwań. Na jaw wychodzą również bolesne doświadczenia z okresu dzieciństwa głównego bohatera. Trauma z przeszłości odcisnęła zbyt duże piętno w życiu Davida. Sam nie jest w stanie się z nią uporać, ale jednocześnie nie dopuszcza do siebie żony, która wobec niezrozumiałego zachowania męża czuje się bezradna, ale i zagrożona. Nagle znika… Uciekła? Ukrywa się? Czy może została zamordowana? Film nie tyle próbuje pokazać jak potoczyła się historia Marksów, ile jest świadkiem skomplikowanej relacji dwojga ludzi, w której brak szczerości i wzajemnego wsparcia doprowadza do tragedii.

Reżyser bardzo sprawnie buduje napięcie w filmie, przechodząc stopniowo od dramatu do thrillera psychologicznego. Nawet jeśli końcówka filmu trochę kuleje, świetne aktorstwo bohaterów to nadrabia: (bryluje nie tylko wspomniany już Gosling, ale i znana z filmów Coppoli, a ostatnio ze świetnej roli w „Melancholii”,  Kirsten Dunst, jak również Frank Langella wcielający się w postać ojca Davida). Wrażenie robi ponury krajobraz, szemrane dzielnice Nowego Jorku, gdzie David prowadzi ciemne interesy, padający deszcz i zachmurzone niebo, które symbolizują to, co dzieje się gdzieś w głowach bohaterów – poczucie zamętu, strachu, niepewności.

Tytuł „Wszystko, co dobre” odnosi się do nazwy sklepu, który David i  Katie zaczynają prowadzić tuż po ślubie. Chcą odciąć się od ciemnych interesów rodziny Marksów, żyć po swojemu, bez bogactw, ale spokojnie. Nie jest im to dane. Wszystko, co dobre okazuje się iluzją, bo nie da się całkiem uciec od przeszłości czy więzów rodzinnych. Główny bohater wciąż próbuje jednak uciekać, najpierw w małżeństwo mając nadzieję, że to będzie dla niego ratunek, potem stara się schować przed światem tuż po zaginięciu żony. Nie ma odwagi zmierzyć się z życiem. Żeby dowiedzieć się czy życie w końcu go dopadło warto obejrzeć film.

1 comment on “„Wszystko, co dobre” czyli aktorski popis Ryan’a GoslingaAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.